Leszek — fotograf
i instruktor
25 lat z aparatem. Setki ślubów, sesji i plenerów. I pasja do nauczania, która nie słabnie.
Zacząłem od analogu.
Zostałem z pasją.
Fotografuję od 2001 roku. Zaczynałem od aparatów analogowych, przez lustrzanki, dziś pracuję głównie na bezlusterkowych systemach Sony i Fujifilm. Przez te lata sfotografowałem ponad 400 wesel, setki sesji portretowych i niezliczone plenery — w Polsce, Niemczech i za oceanem.
Do Berlina przyjeżdżam regularnie od lat. Znam to miasto fotograficznie: wiem, gdzie o której godzinie pada najpiękniejsze światło, które miejsca są nieprzewidywalnie wspaniałe, a które — mimo że piękne — są za trudne dla kogoś, kto dopiero uczy się komponować.
Kursy fotografii prowadzę, bo wiem, czego mi brakowało na początku. Nie teorii z książki — tylko kogoś, kto stoi obok, widzi Twój kadr przez ramię i mówi: „Stop. Zobacz tutaj. Przesuń się dwa kroki w lewo."
Jak uczę fotografii
Diagnoza, nie szablon
Zanim zaczniemy, rozmawiam z Tobą o tym, czego oczekujesz i co już wiesz. Każdy kurs zaczynam od analizy — nie ma sensu uczyć kogoś rzeczy, które już zna.
Praktyka, nie teoria
Robimy zdjęcia. Stale. Teoria pojawia się przy konkretnym problemie — kiedy rozumiesz, po co, wchodzi do głowy szybciej i zostaje na dłużej.
Bezpośrednia informacja zwrotna
Nie wiem, jak powiedzieć Ci, że zdjęcie jest złe, w miły sposób — ale wiem, jak powiedzieć Ci to konstruktywnie, żebyś następnym razem zrobiła/ł je lepiej.